Przyjaciele Najświętszej Duszy Chrystusowej.

Forum o tematyce religijnej, powołaniowej, młodzieżowej.

#1 2010-11-15 22:11:04

sourire

Duszyczka

Zarejestrowany: 2010-11-09
Posty: 13
Punktów :   

Dary

A ja mam ostatnio taką rozkminę:

Jeśli podczas Mszy św. wierni dają w darach np. chleb, owoce, ciasta (na moich terenach szczególnie popularny jest sękacz), czy np. jakieś obrazy, kwiaty bądź cokolwiek podobnego to co się z tym potem dzieje? Produkty spożywcze są potem zjadane przez księży na kolację? ; )

Offline

 

#2 2010-11-16 15:48:06

 sanderka1000

Duszyczka

5330629
Call me!
Skąd: Lębork
Zarejestrowany: 2010-11-09
Posty: 25
Punktów :   

Re: Dary

U nas to jest tak, że później ojcowie to rozdają (w sensie nam, po znajomości ) i zjadamy to Słodycze oczywiście idą w mig Obrazy itp. raczej wracają do właściciela, chyba, że ktoś wyrazi taką wole żeby to zostało np. w kościele.

Podsumowując: jest to raczej wykorzystywane, ale nie wiem jak to się ma do innych kościołów


On jest mój, a ja Jego wyłącznie, jedynie... <3

Offline

 

#3 2010-11-16 20:45:55

 siostrzyczka

Nowa Duszyczka

9926180
Skąd: Lubin woj.Dolnośląskie
Zarejestrowany: 2010-11-12
Posty: 8
Punktów :   

Re: Dary

teoretycznie wracać do właściciela nie powinno, bo to dar dla Kościoła... znam jednego księdza, który kiedyś nie chciał oddać gitary złożonej w darach trochę było z tym zamieszania... ale na ogół oddają... a takie rzeczy jak cukierki czy owoce oczywiście zjada ten kto pierwszy się do tego dorwie

Offline

 

#4 2010-11-17 12:33:23

 Faustynka

Zainteresowana Duszyczka

Zarejestrowany: 2010-11-10
Posty: 193
Punktów :   

Re: Dary

To jest takie piekne jak ktos komus cos oddaje
i w dodatku nie chce za to zapłaty

Offline

 

#5 2010-11-17 20:42:12

sourire

Duszyczka

Zarejestrowany: 2010-11-09
Posty: 13
Punktów :   

Re: Dary

dzięki za odpowiedzi : )

Offline

 

#6 2010-12-02 14:50:04

krzysiek12

Duszyczka

Zarejestrowany: 2010-11-22
Posty: 27
Punktów :   

Re: Dary

Linda Schubert opowiada, jak pewnego dnia, gdy modliła się w kościele, do świątyni weszła jedna z jej przyjaciółek i uklękła w pobliżu. Gdy się modliła, Pan zapytał Lindę:
„Czy ten 50—dolarowy banknot, który masz w portmonetce, jest mój?” Linda odpowiedziała: „Tak, Panie”. Pan mówił dalej: „Chcę podarować go Karolinie”. Jej pierwszą reakcją było przeciwstawić się. Ale szybko zrozumiała swój błąd, wzbudziła żal, wyciągnęła pieniądze i zwróciła się w stronę kobiety: „Karolino, Pan prosił mnie, abym przekazała ci te pieniądze”. Karolina zaczęła płakać. Powiedziała: „Wczoraj, nie mając już pieniędzy, zaciągnęłam kredyt w warzywniaku. Zrobiłam zakupy za 45 dolarów. Wiem, że kredyt będzie

obrastał w procenty, ale ja nie miałam co włożyć dzieciom do ust”. Obie, Karolina i Łinda, rozpłakały się i przytuliły do siebie. Karolina wyszła ze świątyni z nowym światłem w duszy
i z głęboką świadomością, że Pan troszczy sięo nią. Linda pisze: „Wróciłam do domu, żeby pokutowąć za to, zamknęłam przed Panem moje serce, kiedy chciał, abym coś dała drugiemu człowiekowi”. „Obyście usłyszeli dzisiaj głos Jego: >>Nie zatwardzajcie serc waszych..<<” (Ps 95,7—8).
Pieniądze są jedną z rzeczy, które ludziom najtrudniej jest oddać. Pan wie o tym, a jednak prosi nas, abyśmy dawali dziesięcinę — 10% swoich dochodów na potrzeby Kościoła. W Księdze Malachiasza czytany: „Przynieście całą dzisięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim d@mu...” (Ml 3,10). Składana przez nas dziesięcina jest wyrazem naszego całkowitego uzależnienia się od Pana i znakiem naszej miłości do sióstri braci (i naszej potrzeby bycia miłowanymi). Gdybyśmy dawali dziesięcinę, nie byłoby potrzeby zamykania kościeinych szkół. Mniej byłoby ludzi bezdomnych, gdyż można by zbudować im domy i zaspokoić ich potrzeby. Wśród nas jest wielu ubogich, korzystających z pomocy świadczonej przez parafię. Nasze ofiary mają na celu pomóc im. Jak niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że kolekta jest aktem miłości
wdzięczności.
Składanie dziesięciny stanowi także formę czci oddawanej Bogu. Uczestniczyliśmy tak dałece w akcie miłości podczas liturgii słowa, teraz zaś, kiedy rozpoczynamy liturgię Eucharystii, uznajemy swą zależność od Boga we wszystkim. Niech nasz dar będzie modlitwą: „Panie, Ty ponad wszystko” lub, innymi słowy: „Panie, wszystko jest Twoje”. Tak modlił się św. Ignacy: „Przyjmij, Panie, całą wolność moją. Weź pamięć, rozum oraz całą wolę. Twoje jest wszystko, co mam i posiadam. Wszystko mi dałeś, a ja teraz oddaję to Tobie. Daj mi tylko miłość Twoją, Panie, a będę bogaty i nie będę pragnąl niczego”.
Jesteśmy wezwani do ukształtowania w sobie postawy, jaka cechowała ewangeliczną wdowę, która oddała Bogu wszystko, co posiadała (por. Łk 21,2). Przez swój dar, który był wyrazem jej otwartego, przepełnionego miłością serca, oddała również Bogu cześć. Także i my mamy oddawać Bogu

cześć przez ofiarowanie tego, co posiadamy, otwierając tym samym serca przed Bogiem oraz naszymi braćmi i siostrami. W ten sposób umieszczamy nasze dobra w „banku niebieskim”. „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi... Gromadźcie sobie skarby w niebie... Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje” (Mt 6,19—21). Jeśli oddamy Bogu to, co posiadamy, stworzymy kanał, którym z kolei Bóg będzie mógł przekazywać nam swoje dobra. Pewna zamężna od 25 lat kobieta z Nowego Orleanu, usłyszała kazanie o dziesięcinie i postanowiła spróbować. Okazało się, że po roku ona ijej mąż po raz pierwszy w życiu nie mieli żadnych długów.
Niektórzy kaznodzieje mówią o wierze i o oczekiwaniu na otrzymanie z powrotem tego, co oddaliśmy. Możemy z tego wyciągnąć dla siebie jakąś naukę. Wierność w dawaniu otwiera nasze serca na przyjęcie tego, co Pan chce nam ofiarować. Jezus powiedział: „Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie” (Łk 6,38). Kiedy dajemy z radością, ze szczerego serca, dobrowolnie i szczodrze, znajdujemy się w sytuacji, w której możemy otrzymać dar od Boga.
Bóg pragnie dać nam z powrotem, nawet więcej niż myślimy, że możemy otrzymać. „Chce obdarzyć nas życiem w obfitości. Mówi nam o tym słowami Ewangelii według św. Jana (por. J ł0,łO). Chce, abyśmy byli szczęśliwi. Czego ci potrzeba? Źródeł utrzymania? Pomysłów? Mądrości? Zdrowia? Tylko niebo ogranicza możliwości Boga, czyli nic. Proś Pana, aby ukazał ci prawdę o tobie i twoim życiu i otwórz się na to, co Bóg pragnie ci dać. Może cię poddać próbie, uważaj więc i patrz, co On dla ciebie czyii. Najtrudniejszą próbą są sprawy finansowe. Wszystko inne wydaje się jakoś łatwiejsze w porównaniu z problemem pieniędzy.
Rozmawiaj z Bogiem o swoich pieniądzach. Uczyń Go swoim partnerem. Zasadź swe dary jak ziarna w świętej roli, a następnie otwórz swego ducha i proś o dywidendy z twej inwestycji i spełnienie obietnicy, jaką Bóg ci dał. Spodziewaj się, że otrzymasz. Dawanie wyzwala przepotężną łaskę uzdrowienia. „Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, a wtedy możecie Mnie doświadczać

w tym — mówi Pan Zastępów — czy wam nie otworzę zaworów niebieskich i nie zleję na was błogosławieństwa w przeobfitej mierze. 1 zgromię dla waszego dobra szkodnika polnego, aby wam nie niszczył owocu pól, a winorośl nie będzie już pozbawiona owoców, mówi Pan Zastępów”.LJytl 3,10—11).
Ofiarowanie
Kiedy kapłan przyjmuje dary od wspólnoty — chleb, wino i zebraną kolektę — musimy sobie uświadomić, że oto teraz, w ofiarowanym chlebie i winie, jesteśmy wezwani do dania nie tylko tego, co posiadamy, ale całych siebie.
Zgodnie z żydowskim zwyczajem kapłan wlewa odrobinę wody i wina. Woda oznacza nas, którzy łączymy się z Jezusem Chrystusem w czasie Mszy świętej. Woda znika w winie; i my stajemy się jedno z Chrystusem Jezusem.
Ofiarujmy wszystko, co mamy — umysł, duszę, ciało. Powinniśmy ofiarować wszystko, co posiadamy, z rodziną, zdrowiem i naszym małżeństwem włącznie. Oddajmy to wszystko Jezusowi. Przyjdzie taka chwila, kiedy będziemy musieli całkowicie zawierzyć ich Bogu, kiedy ich opuścimy i odejdziemy w wieczność.
Wyobraź sobie, że jest to twoja ostatnia Msza święta w twoim życiu, bowiem zapadłeś na śmiertelną chorobę. Co czujesz w tej chwili? Co jesteś wstanie oddać Bogu, czego się wyrzec? Spróbuj wzbudzić w sobie tę dyspozycję i podtrzymać ją podczas najbliższej Mszy świętej. Ostatnia Msza święta, jaka będzie za nas ofiarowana, to nasza Msza pogrzebowa. Wtedy jednak będzie już za późno; przejdziemy do innego życia. Jeśli jest cokolwiek, jakaś rzecz, której nie chceśz ofiarować Panu, to prawdą jest, że to nie ty ją posiadasz, lecz ona posiada ciebie. Każdy z nas ma coś, do czego jest bardzo przywiązany. Prośmy Pana o łaskę, która uzdolni nas do oddania tej rzeczy Bogu, aby mógł ją pobłogosławić i ofiarować nam pomnożoną.
Przychodzimy na Mszę świętą, aby zjednoczyć się z Jezusem Chrystusem w Jego Przenajświętszej ofierze. Nasze ofiarowanie się Bogu obdarza potężną mocą uzdrowienia.

W obecnych czasach słyszymy wiele o satanizmie. Wiemy z własnego doświadczenia, że wielu ludzi, opętanych przez złego ducha, zaprosiło go wcześniej do swego życia lub otworzyło się na niego przez praktyki okultystyczne. Chcemy związać się z Jezusem, nie z szatanem. Im bardziej otworzymy się na Jezusa, tym pełniej zawładnie nami Duch Swięty i napełni nas sobą. Każda Msza święta jest wspaniałą okazją, aby zjednoczyć się z Jezusem.
z książki uzdrowienie przez eucharystie


http://images.chomikuj.pl/button/antubis12.gif

Offline

 

#7 2011-11-10 13:15:50

 jabluszek

Duszyczka

10108483
Zarejestrowany: 2011-10-16
Posty: 28
Punktów :   

Re: Dary

Wspaniały fragment

Offline

 
"Powiadają, że na szczytach gór bliżej do Ciebie, a ja wiem, że i w dolinie Gehenny Jesteś tak samo blisko..."

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
sposoby walki z kryzysem 1929 www.bezplatne.pun.pl problem dzieckiem 27 miesiecy ciagle krzyczy nie www.predatorsshaiya.pun.pl ggtp co to za badanie